Czy warto prowadzić blog?

Wchodząc kiedyś na http://zajrzyj.ga/ (jeden z moich ulubionych blogów) zauważyłam wpis pytający czy jest opłacalne prowadzić blog biznesowy. Moim zdaniem warto prowadzić każdy blog, czy to z modą, czy z poradami, czy wręcz biznesowy. Ale tak po głębszym przemyśleniu, zastanowiło mnie czy taki biznesmen będzie posiadać czas, żeby usiąść w ciągu dnia i coś sensownego sklecić. Mój brat prowadzi własny zakład usługowy i nierzadko dosłownie dzwonić do niego nie można, bo nie ma czasu rozmawiać, a co dopiero pisać i to każdego dnia coś innego. No ciekawe jak to można jest.

 

 

Niebanalne ozdoby

Na http://portaladama.ga/ widziałam genialny wpis dotyczący dekoracji balonowych na różnorodne okazje, bądź bez okazji. Bardzo spodobało mi się napełnienie kolorowych balonów wodą i ułożenie ich przed domem w śnieg (bez wątpienia jak posiadamy śnieg i zimę). Super sprawa, normalnie nie mogę się doczekać aż tej zimy to przetestuję. Do tego na imprezę jest propozycja z konfetti w środku. Na pewno będzie wyglądało sto razy dużo lepiej niż zwykłe balony. Trochę myśli i już w tym samym momencie świat wygląda troszkę nie gorzej.

Szkoda gadać

Kiedyś przypadkowo na blogu  http://czytajcie.gq/ wpadło mi o zarządzaniu zasobami ludzkimi, ich kompetencjami w swojej korporacji. Jak słyszę czy czytam o zasobach ludzkich to mi się włos na dupi….. jeży. Kto wymyślił takie określenie na osobistych swoich pracowników. Zasoby to się w strategiach zbiera, by świat w grze rozwijać, a nie w prywatnej firmie. Szok, że tak ogólnie rzecz biorąc można. W ostatnim czasie przypadkiem w jednym sklepie słyszałam, jak pani kierownik wyraża się o paniach pracujących na stanowisku mięsnym – „mięśniary”. Poniżej jakiejkolwiek krytyki!!!

Złe przerwy w pracy…

Przeglądając blog http://fajnyblog.tk/ rzuciłam okiem na artykuł dotyczący tego co nas rozprasza w pracy. Pomijając te telefony, innych pracowników czy portale społecznościowe autor na koniec napisał, że przerwy. No ja pierdol…. Szczyt ponad szczyty. Ma możliwość najlepiej ogólnie rzecz biorąc pracować bez ustanku, bo jest rozpraszająca? A może na czas przerwy należy zamykać się w piwnicy i siedzieć tam 15 minut, niewątpliwie do nikogo się nie odzywając? No kobiety i mężczyźni dajcie żyć i nie piszcie takich pierdół, bo aż się słabo nierzadko robi.

Czytajmy porady, bo warto

Kiedyś miałam dość niemiłe przeżycia jeśli chodzi o wezwanie majstra do naprawy czegoś w domu. Nie dość, że przyjechał spóźniony, odwalił fuszerkę, to jeszcze musiałam zapłacić jak za zboże. Znajomy podesłał mi wskaźnik adresu www http://dookolasiebie.cf/ . Mówił, że tam jest dobry artykuł mówiący jak odnaleźć dobrego hydraulika. Przeczytałam go sobie i w tej chwili zawsze wykorzystuje się do tych rad, bo doprawdy okazały się skuteczniejsze niż moje teraźniejsze metody poszukiwań. Każdemu kto kiedyś zawiódł się tak jak ja polecam zajrzenie właśnie tam.

Prawo lepszego

Gdzieś kiedyś wpadł mi artykuł o gwiazdach, które przyznali się do palenia marihuany i jeszcze dali sobie fotkę zrobić z blantem. Wielkie mi halo, tysiące, miliony osób pali i nie robi z tego tyle krzyku. A przy tym powiedzcie mi jak to należy całkiem prawdopodobne, że tacy palący nie są pociągani do odpowiedzialności za to, skoro to jest nielegalne i to też w Ameryce. Bo co? Bo oni mają kasę i ani jedna osoba ich się nie czepia, to chyba trochę niesprawiedliwe. Tylko, że aktualnie na zasadach niesprawiedliwości opiera się ten cały świat. Tutaj coś ciekawego http://szarydymek.warszawa.pl/

 

 

To się je?!

Słyszeliście o jadalnych nasionach marihuany czy oleju. No czego to ludzie nie wymyślą. Moim zdaniem trzeba do końca wycisnąć z produktu tyle jak dużo się da, no niemniej jednak aby aż tak. Słyszałam o wykorzystaniu w budownictwie, medycynie, nie licząc takiego typowego nielegalnego palenia na osiedlu, co w sumie uważam, że powinno być priorytetem. Wręcz w karmie dla papug znajdziesz nasiona i ludzie to wróble, ażeby nasiona jedli? Dla mnie pełne to spożywanie nasion marihuany to jakaś wielka lipa. Nie gorzej palmy i miejmy dobre sprawdzone humory. Dla każdego http://palimyziolo.warszawa.pl/

 

 

A to niespodzianka

Kiedyś przypadkiem weszłam na blog http://gadkiromana.seohex.net/ . W sumie nazwa bloga niewiele znacząca, niemniej jednak ciekawe treści zawiera w środku. Dużo na zagadnienie marihuany, ale nie tylko takiej do palenia, ale także tej medycznej odmianie. Sama jestem zwolennikiem palenia dla rozrywki, bo nie widzę w tym nic złego, humor w każdej sytuacji po tym dopisuje, przechodzi ból i apetyt jak stado koni (na szczęście mam szybką modyfikację materii). Na tym blogu zaciekawiło mnie niemało publikacji zaczepiających o zagadnienie marihuany i uwielbiam sobie do niego wracać.

 

 

Na prawdę szkoda

Kiedyś czytałam o tym, że policja gdzieś tam w Polsce znalazła i zniszczyła plantację marihuany, coś mniej więcej 150 krzaków. No osiągnięcie dla naszych wspaniałych służb z pewnością znaczące. Jednak myślałam o tym z tej drugiej strony, jak przejeban… miał ten co mu ścięli te krzaki, bo z tego co pamiętam go nie złapali. Bóz z dup… pewnie taki ostry, że prawdopodobnie poryczał się gościu. Tu se chodzisz, pielęgnujesz, cieszysz się, że rosną i nagle taki kibel. Wiem, ze uprawa jest nielegalna, ale natomiast żal typa. Taka anegdotka, poczytajcie w wolnej chwili http://konopie.warszawa.pl/

 

 

Jeść czy palić?

Tyle piszą o tej marihuanie, że sadzić nie można, palić nie można, ale za to w ostatnim czasie trafiłam na nasiona marihuany jadalne. Z całą pewnością wiele ochów i achów, że taka cudowna, zdrowa i ogólnie rzecz ujmując bez wad. Szczerze to nie próbowałam, bo kategorycznie wolę klasykę czyli porządny blant na wieczór i puszczanie gęstego i przyjemnego dymu. Inni ludzie co żrą to nasiona niech spróbują zapalić i wtedy poznają prawdziwy smak. Tu coś więcej http://partyzantskun.ml/