Pyszny czy przepyszny?

http://pysznyblancik.bydgoszcz.pl/ słyszeliście o takim blogu? Sama na niego trafiłam przypadkiem, ale nazwa boska, bo kto zna się na temacie, nie ma możliwość powiedzieć, że blanciki nie są pyszne. Ze stuprocentową pewnością nie do jedzenia, jedynie do „inhalowania”, co uwielbiam robić o x lat. Pierwszego blanta zaproponował mi starszy brat i może szału nie było (jak to można w ogromnej liczbie przypadków przy pierwszym buchu). Później sukcesywnie próbowaliśmy dalej i do na dzień dzisiejszy lubimy się odstresować gęstym, jak dla mnie pachnącym dymem.

Piękne słowa…

„Palmy blanty, bo życie jest za krótkie, ażeby ich nie palić”. Ta piękna sentencja wita wszystkich na blogu http://palicblanty.warszawa.pl/ Trafiając tam przypadkiem sam musiałem się zatrzymać, bo to tak do mnie przemówiło. Nie ukrywam, że lubię palić blanty, no bo kto normalny nie lubi? Pewnie tacy co posiadają kołka w du…ie. Już najstarsi Indianie wiedzieli, co zrobić, żeby wyluzować – przy zawieraniu pokoju między plemionami zapalali fajkę pokoju i luz załączał się w tym samym momencie.